4th Basket Camp, BK Elite Camp, Movie Opening, First Practice



4th BASKET CAMP 2014 - FINISH !

"Nasz" Matthew opowiada o naszym Camp'ie! 

4th BASKET CAMP 2014 Dzień 10

DZIEŃ 10 "THE ENDING CEREMONY"

               Ostatni dzień obozowej Ligi. "Dirty Birds" prowadzili 21. punktami przeciwko "Jumping Monkeys" przed finałową rozgrywką. Najwyraźniej ta informacja podziałała pozytywnie na drużynę "Małp", która podeszła bardzo poważnie do rywalizacji od pierwszych minut. Nie do końca chodziło o umiejętności, lecz o charakter i serce pozostawione na placu boju! To właśnie dzisiaj byliśmy świadkami bardzo zaciętej walki w obronie, o zbiórkę, czy tzw. piłkę niczyją. Sędzia musiał być bardzo skoncentrowany na ocenie każdej z akcji boiskowych, gdyż było dużo kontaktu fizycznego! Zaczynając od wyników rywalizacji najmłodszych - dziś górą drużyna "Skaczących Małp" 37 - 23. W meczu chłopców z rocznika 2003 ponownie lepsze okazały się "Małpy" 35 - 32. W najstarszej kategorii 2002  bardzo wyrównane zawody, jednak i tym "Jumping Monkeys" wygrali 152 - 141 z "Ptakami". Zliczając punkty z 5 dni rywalizacji Ligi 4th Basket Camp'u wygrała ośmioma punktami drużyna "Jumping Monkeys", która spięła się w ostatnim dniu Ligi i odrobiła straty punktowe z dni poprzednich. Drużyna "Dirty Birds" będzie miała okazję zrewanżować się już za rok! Mamy nadzieję, iż spotkamy się w tych samych składach lub jak najbardziej podobnych :) "Zemsta będzie słodka" :P

               W ramach popołudniowego relaksu zaprosiliśmy naszych zawodników do obozowego kina na film animowany pt. "Uciekające kurczaki". Po projekcji filmu ruszyliśmy na dwór, by zaczerpnąć świeżego powietrza i rozegrać serię spotkań z piłki nożnej. Zauważyliśmy, że parę zawodników ma smykałkę nie tylko do koszykówki, ale także do piłki nożnej. Mile spędzony czas w bardzo przyjemnej wakacyjnej aurze, ale także nieświadomie wykonana praca nad wytrzymałością podczas luźnych gierek.

               Tym razem oprócz pożywnych kanapek, na kolację również coś słodkiego - gofry z "Nutellą" i serkiem homogenizowanym. Pycha! Po kolacji wszystkie grupy spotkały się na sali. Na początek trochę zawodów w rzutach z połowy hakiem pomiędzy trenerami. Następnie masowy "zbijak". Zawodnicy i trenerzy mogli wybrać zespół Matt'a lub trenera Bartka. Jak myślicie, kto miał więcej osób w swoim team'ie? Oczywiście Matt! Ale zespół trenera Bartka podjął równą walkę i nie poddawał się do ostatnich minut. Tak niewiele trzeba wymyśleć, a tak ogromny integracyjny efekt można osiągnąć! Wszyscy bawili się przednio, szczególnie, gdy pojawiły się 3 piłki i można było oberwać z każdej strony :)

Po zabawie przeszliśmy do oficjalnej części zakończenia Camp'u poprzedzonej przemowami trenerów. Zostały wręczone certyfikaty ukończenia 4th Basket Camp'u oraz pamiątkowe zdjęcia. Po oficjalnej części nadszedł czas na AFTER PARTY, czyli dyskotekowe szaleństwo! Jutro ostatni dzień Camp'u! Niewiarygodne jak szybko zleciało te 10 dni...
Do zobaczenia jutro w Koszalinie!  #OUT OF TIME 

 

Mieliśmy pewne problemy techniczne przy ładowaniu zdjęć, które to odkryliśy dopiero dzisiaj. W zwiazku z tym zapraszamy ponownie do galerii z poszczególnych dni naszego Camp'u. W możliwie najkrótszym czasie dysponując szybkim łączem internetowym naprawimy nasz błąd. Serdecznie zapraszamy do galerii.

 

4th BASKET CAMP 2014 Dzień 9

DZIEŃ 9 "Life Lesson"

               Praca od samego rana! Trenerzy rozstawieni na swoich stacjach motywują zawodników, by jeszcze wykrzesali trochę energii. Obóz zbliża się do końca, ale nie odpuszczamy! Fundamenty techniki to klucz do przygotowania zawodnika do gry w seniorskiej koszykówce! Starty z różnych pozycji z akcentem na bardzo dynamiczne pierwsze trzy kroki, podania jednorącz, drybling w okularkach ograniczających pole widzenia, rzuty z biegu pod presją i doskonalenie rzutów po koźle. Trening bardzo wymagający.

               Następnie generalne porządki w pokojach i odpoczynek przed obiadem. Po kapuśniaczku i spaghetti udaliśmy się nad jezioro. Zorganizowaliśmy konkurs skoków w dal z pomostu do wody :) Okazał się on "strzałem w dziesiątkę"! Widzieliśmy rozmaite, zabawne techniki w celu osiągnięcia jak najlepszego rezultatu. Pogoda ponownie dopisała, graliśmy w siatkówkę, opalaliśmy się i kąpaliśmy całe popołudnie.

               Wieczór w stylu amerykańskim! Na kolację jako główne danie domowe hamburgery z czystą wołowiną, chrupiącą bułką i dodatkami warzyw! Nawet trener Matthew pochwalił smak i sposób przygotowania amerykańskiej potrawy :) Więc naprawdę były one przygotowane bardzo dobrze przez Panie ze szkolnej kuchni. Po posiłku rozpoczęliśmy "Life Lesson", czyli lekcję o życiu. Matthew Rosinski zaproponował, że może przeprowadzić pogawędkę w stylu amerykańskim na temat "RELATIONSHIPS", czyli relacji międzyludzkich. W swoim monologu przekazał młodym zawodnikom, czym i jak ważne są relacje z drugą osobą, jaki jest ich skutek oddziaływania, dlaczego warto budować pozytywne relacje i w jaki sposób to zrobić. Oczywiście nawiązał do relacji w zespole koszykarskim, ale także przełożył swoje myśli na różne sytuacje życiowe. Podkreślił znaczenie szacunku w relacjach między jedną osobą, a drugą pomimo różnic występujących między nimi. Przesłanie było proste - "traktuj tak drugą osobę jak sam chciałbyś być traktowany"! Materiał video z tego wydarzenia wrzucimy niedługo! Już teraz zapraszamy do obejrzenia!

Po spotkaniu z Matt'em zorganizowaliśmy ponownie "THE SKILLS CHALLENGE", aby zawodnicy spróbowali pobić swoje wyniki z poprzedniego startu. Niektórym się udało, innym zabrakło niewiele! Zabawa przednia :) To tyle na dziś! #RESPECT EVERYBODY

4th BASKET CAMP 2014 Dzień 8

DZIEŃ 8 "109 rzutów wolnych pod rząd!!

               Wiadomość dnia! Matthew Rosiński trafił 109 rzutów wolnych pod rząd w niewinnej potyczce z trenerem Bartłomiejem. Po zakończonym treningu trener Bartłomiej wyzwał trenera Matt'a na pojedynek w rzutach wolnych - "kto więcej trafi rzutów wolnych pod rząd, ten wygrywa". Nasz trener początkowo prowadził trafiając bardzo dobre 22 rzuty z rzędu (tu trzeba zaznaczyć, że jest to bardzo trudna rzecz. Spróbujcie sami!). W tym czasie Matt przestrzelił dwa pierwsze rzuty w swoich seriach. Jak to mówią - do trzech razy sztuka i też tak się stało! Podchodząc trzeci raz na linię rzutów wolnych odpalił 109 celnych pod rząd! Are You kiddin' me? :) Podczas wspaniałej serii był jeden moment, który mógł zaważyć o wyniku, gdy piłka niefortunnie wyleciała za linię boczną i dłuższą chwilę trwało zanim została podana do rzucającego. Mogło to wytrącić go z transu - stanu skupienia, rytmu i tempa wykonywania rzutów. Na szczęście tak się nie stało i mogliśmy w dalszym ciągu podziwiać ten wyczyn!

                Uff! To już ósmy dzień za nami! Tyle godzin wykonanej solidnej pracy! Tyle hektolitrów potu wylanego na treningach! To jeszcze nie koniec! Naszym zawodnikom należą się wielkie brawa za gotowość do treningu i wielkie poświęcenie przy olbrzymim zmęczeniu!

Wystartowaliśmy ze stacjami! Zmniejszyliśmy objętość jednostki treningowej, ale za to zwiększyliśmy intensywność pracy na każdej z nich. Było gorąco! Drybling, podania, rzuty, wykończenia i podstawowe ćwiczenia siłowe z własnym ciężarem ciała były tematem obwodu ćwiczebnego. Zawodnicy nie tylko zmagali się z trudem pojedynczych ćwiczeń, ale przede wszystkim z własnym poziomem odczuwania bólu, który wystąpił jako normalne zjawisko przy tak dużej ilości jednostek treningowych skumulowanej w przeciągu zaledwie kilku dni. Ale "nie narzekaj, że masz pod górę skoro idziesz na sam szczyt!" To motto przyświecało dzieciom podczas ich zmagań :)

               Następnie szybki marsz nad jezioro. Pogoda doskonała! Aby dostarczyć frajdy uczestnikom 4th Basket Camp'u i w ten sposób rozładować potreningowe zmęczenie psychiczne pozwoliliśmy na serię skoków do wody pod czujnym okiem sztabu szkoleniowego. Uśmiech na twarzach bezcenny!:)

               Po obiedzie treningi w swoich grupach. Dużo gry 1 na 1, 2 na 2 doskonalenie techniki minięcia zawodnika oraz mini konkursy rzutowe. A na koniec dnia dyskoteka, o którą prosili nas obozowicze! Okazało się, że wszyscy nagle wyzdrowieli i zapomnieli o swoich drobnych kontuzjach dając upust emocjom w energicznym, spontanicznym tańcu :) Więcej na VIDEO już niebawem! Miały miejsce pierwsze podrywy chłopców przez dziewczyny i odwrotnie <3 LOVE & BASKETBALL <3. Zapadła cisza nocna... Do jutra! #STAY POSITIVE              

4th BASKET CAMP 2014 Dzień 7

 DZIEŃ 7 "THE SKILLS CHALLENGE"

               Kolejny słoneczny poranek, w dobrych nastrojach rozpoczęliśmy nowy tydzień. Pierwszy trening pt. "THE SKILLS CHALLENGE" - do pokonania przez każdego uczestnika wymagający tor przeszkód: slalom z piłką, podanie do małego celu, rzut z zerowego kąta itp. Dobrej zabawie towarzyszyła przyjemna muzyka. Każdy z zawodników mógł się odpowiednio wczuć przed swoim startem :) Wyniki osiągnięte przez uczestników Campu:


ROCZNIK 2004/05:

- Antek 39 s

- Konrad K. (Gdańsk) 45 s

- Błażej 49 s

- Maja 51 s

- Dominik 54 s

- Martyna 61 s

- Milena 65 s

- Igor 67 s

- Laura 85 s

- Szymon 97 s

 


ROCZNIK 2003:

- Adam J (Gdańsk). 35 s

- Michał 37 s

- Damian 38 s

- Filip B. 38 s

- Igor 38 s

- Bartek 38 s

- Jasiu 41 s

- Krzyś 41 s

- Radek 44 s

- Marcel 46 s

- Piotrek 49 s

- Maciek 50 s

- Tomek 60 s

- Norbert 60 s

- Konrad 60 s

 


Rocznik 2001/02:

- Dominik  (Gdańsk). 30 s

- Kuba Z. 34 s

- Kacper G. 34 s

- Kuba Ś. 36 s

- Natan 37 s

- Asia 38 s

- Kuba F. 39 s

- Kornelia 40 s

- Szymon J. 40 s

- Adam K.(Masło) 42 s

- Szymon M. 43 s

- Igor B. 44 s

- Hubert 45 s

- Adam J. 46 s

- Adam K. 49 s

- Wiktor 50 s

- Konrad 72 s

- Nicola 77 s

 

               

             Tematyka popołudniowego treningu krążyła wokół doskonalenia rzutów po koźle. Zawodnicy poznawali różne techniki pozwalające im zdobyć przestrzeń, miejsce do rzutu. Były zwody minięcia, zwody rzutu (popularne "pompki") i rzuty po rozmaitej pracy nóg oraz złożenie się do rzutu w szybkim ataku. Konkurencja nie śpi! Nie będzie zdradzać szczegółów :) Odpowiednio zorganizowany trening rzutowy, na odpowiedniej intensywności wcale nie należy do najłatwiejszych, a nawet powiedzielibyśmy, że jest to jeden z najtrudniejszych treningów - obciążający nie tylko fizycznie, ale przede wszystkim psychicznie!

               W międzyczasie na zewnątrz szkoły odbyła się wojna na balony z wodą pomiędzy najmłodszymi uczestnikami. W takim upale "wodna bomba" była wyjątkowo przyjemna w swoich skutkach :)

               Wieczorem wróciliśmy do trybu gier pomiędzy "Dirty Birds" oraz "Jumping Monkeys". W rozgrywkach najmłodszej kategorii dziś lepsi okazali się zawodnicy "Dirty Birds" wygrywając swoje spotkanie 12:6. Kolejny mecz to pojedynek w kategorii 2003. "Małpy" podeszły do spotkania bardzo skoncentrowane i nie dały żadnych szans "Ptakom" wygrywając 44:16. Jako ostatni rywalizowali zawodnicy urodzeni w 2002 roku. Zwycięsko z meczu wyszli gracze "Brudnych Ptaków" pokonując "Skaczące Małpy" 45:20. Sumując punkty z dzisiejszych pojedynków - "Dirty Birds" 73 - 70 "Jumping Monkeys". Sumując punkty ze wszystkich spotkań - "PTAKI" górą 217 - 196, a w wygranych meczach prowadzą 3:1.

4th BASKET CAMP 2014 Dzień 6

DZIEŃ 6 "Urodzinowo"

               Niedziela to zazwyczaj dzień wolny od pracy, jednak nasz Camp rządzi się swoimi prawami i już od rana pracowaliśmy nad swoimi słabościami. Na rozgrzewkę tradycyjnie już ballhandling - ćwiczenia służące do poprawy kontroli nad piłką i drybling na pełnej szybkości. Krótka przerwa na wodę, następnie praca w obwodzie stacyjnym. Dla urozmaicenia treningu włączyliśmy elementy treningu funkcjonalnego i plajometrii. Nie zabrakło również nowoczesnego sprzętu jak liny TRX, piłki fitness - bodyball, czy platformy równoważne. Było intensywnie i ciekawie! Cała jednostka treningowa trwała aż 2 i pół godziny! Nikt nawet nie zauważył, jak szybko zleciał czas :)

               Po obiedzie małe uroczystości! Swoje urodziny obchodzili Nicola i Antek. Głośno odśpiewane "100 lat", zdmuchiwanie świeczek i życzenia "Najlepszego" od pozostałych obozowiczów! Nie zabrakło również obozowego tortu w postaci pysznego ciasta drożdżowego z truskawkami. W imprezowych nastrojach udajemy się na godzinną siestę.

Po krótkiej drzemce znowu przyszedł czas na treningi. Najmłodsi odbyli trening z trenerem Matthew, który postawił na zabawę i rywalizację. Pomimo zmęczenia wywołanego porannym treningiem dzieci pracowały na najwyższych obrotach dopingując siebie nawzajem i walcząc w każdej zabawie o zwycięstwo swojego zespołu. Następnie na sali zjawiła się grupa starszych obozowiczów, która w ramach rozgrzewki doskonaliła szkołę rzutów z biegu. W części głównej trener Bartłomiej postawił na czytanie i rozgrywanie przewag. Wielkie brawa należą się zawodnikom za koncentrację i utrzymanie wysokiej intensywności podczas całej jednostki treningowej.

               Po kolacji w pełnej gotowości stawiła się na hali drużyna trenerów wyzywająca na pojedynki kolejne zespoły :) Dzięki wspaniałej atmosferze na trybunach trenerzy przypomnieli sobie jak się gra w koszykówkę :D Nie zabrakło wysokich lotów nad koszem, trójek z dalekiego dystansu i zespołowych akcji! Bilans meczów to 3:1 na korzyść trenerów. Moment dekoncentracji spowodował, iż raz musieli oni uznać wyższość swoich podopiecznych :) A teraz wybaczcie, ale wyczerpani grami udajemy się już do swoich łóżek - regenerujemy siły na jutro!
#BASKETBALL NEVER STOPS

 

4th BASKET CAMP 2014 Dzień 5

"DAY OFF - piłka na bok"

               Po czterech dniach intensywnych treningów zdecydowaliśmy, że dzisiaj pośpimy troszkę dłużej i damy naszym zawodnikom dzień wolnego od koszykówki. Przesunęliśmy śniadanie na późniejszą godzinę i po leniwym początku dnia od razu udaliśmy się w stronę jeziora. Nie zabrakło rywalizacji - zorganizowaliśmy wyścigi rowerów wodnych i  mecze siatkówki. Całe przedpołudnie minęło przy kąpielach, chlapaniu i wzajemnym oblewaniu się wodą :) Dostarczając radości dzieciom rozładowaliśmy napięcie psychiczne spowodowane trudami treningów. Było aktywnie, wesoło i przede wszystkim na sportowo!

               Po obiedzie ucięliśmy sobie również dłuższą drzemkę. Rozpalone słońce dało się wszystkim we znaki... Najmłodsze dzieci były spragnione gry, więc rozegrały mecz w pełnym wymiarze czasowym. Starsze grupy w tym czasie oglądały film "Glory Road" opowiadający o trudnych początkach pierwszych czarnoskórych graczy w uczelnianych rozgrywkach w Stanach Zjednoczonych. Przed kolacją wszystkie grupy zdążyły jeszcze pójść na szkolne "Orliki" spędzając wspólnie czas wolny, bawiąc się w podwórkowe gry i zabawy pod czujnym okiem wychowawców :)

               Wieczorem nowi zawodnicy naszego klubu musieli odbyć tradycyjny chrzest MKK Basket Koszalin. Jak co roku zdaliśmy się na talent organizacyjny naszej żeńskiej części Kadry, która znakomicie przygotowała scenariusz "wstąpienia" nowych członków. Trenerka Marta ponownie błysnęła talentem plastycznym stylizując Kadrę na wzór postaci z filmu animowanego pt. "Madagaskar". Nie można zapomnieć o wspaniałych pomocnikach - zawodnikach ochrzczonych w latach ubiegłych. Było widać trochę strachu w oczach obozowiczów :) Tor przeszkód nie należał wcale do najłatwiejszych! Ostatnim etapem było złożenie koszykarskich ślubów przed obliczem "Króla Juliana", który wraz ze swoim pomocnikiem czuwali nad poprawnością odtworzenia tekstu przysięgi. Tych, co się mylili czekała mokra niespodzianka :) Mamy nadzieję, że ta chwila zapadnie na długo w pamięci nowych graczy naszego Klubu! Tradycji stało się zadość! Czas na kąpiel i szykowanie się do snu.

Krótko mówiąc: "Today was a good day!"

4th BASKET CAMP 2014 Dzień 4



 "Kibicujemy polskiej reprezentacji w koszykówce!"

               Muzyka z głośników na szkolnym korytarzu od razu postawiła na nogi naszych koszykarzy. Słońce paliło od rana! Sprzątanie, kontrola czystości w pokojach, pożywne śniadanie i czas na trening! Tematem głównym naszej jednostki treningowej było w młodszych grupach nauczanie, a w starszych doskonalenie rzutów sytuacyjnych! W aspekcie motorycznym popracowaliśmy nad swobodą wykonywania podstawowych ćwiczeń lekkoatletycznych. Pozostałe stacje to urozmaicone formy kozłowania i podań. Zaraz po zakończeniu treningu udaliśmy się w stronę plaży na zasłużony wypoczynek by w pełni wykorzystać uroki wakacji! 

               Po ciszy poobiedniej kontynuowaliśmy ideę z dnia poprzedniego rozgrywając ponownie serię wewnętrznych spotkań kontrolnych. Maluszki z drużyny "Dirty Birds" wygrały swoją rywalizację 31:10, w grupie 2003 okazali się lepsi "Jumping Monkeys" zwyciężając 59:40, a w najstarszej grupie górą ponownie "Ditry Birds" 73:57. Sumując punkty ze wszystkich spotkań - "PTAKI" górą 144:126. Po trzech dniach naszej zabawy stan rywalizacji wynosi 318:303 na korzyść "Dirty Birds"! 2:1 - w meczach. Jaka będzie odpowiedź "Skaczących Małp"? Przekonamy się niedługo! 

               Po racuchach z jabłkami jako słodki dodatek do kolacji udaliśmy się do świetlicy, by wspólnie obejrzeć sparing seniorskiej reprezentacji Polski w koszykówce mężczyzn przed kwalifikacjami do Mistrzostw Europy. Tak poza tym - wiecie, że 25 sierpnia Polacy zagrają w Koszalinie przeciwko reprezentacji Luksemburga? Czas zainteresować się zakupem biletu :)
Niestety, gra naszych kadrowiczów nie porywała, ale wierzymy w to, że to efekt zmęczenia wywołany ciężkimi treningami przygotowawczymi do głównej fazy. Do samego końca kibicowaliśmy głośno! Z meczu zwycięsko wyszli Czesi, którzy w pełni na to zasłużyli prezentując miłą dla oka koszykówkę. Szacunek dla przeciwnika to podstawa! A my czekamy na pierwsze zwycięstwo młodej Kadry!
                                                                  TRAIN HARD + TRAIN SMART = GET BETTER!!

 

SKŁAD DRUŻYNY "DIRTY BIRDS":

maluszki:

- Maja

- Milenka

- Dominik

- Antek

 

2003 i starsi:

- Jasiek

- Krzysiek

- Igor P.

- Bartek

- Maciek

- Michał

- Damian B.

- Konrad

2002 i starsi :

- Kuba Ś.

- Piotrek

- Adam K.

- Dominik R.

- Kornelia

- Adam J.

- Filip S.

- Szymon J.

- Kuba F.

- Adam "Masło" K.

- Martyna

SKŁAD DRUŻYNY "JUMPING MONKEYS":

maluszki:

- Martyna

- Laura

- Igor

- Błażej 

- Szymon

2003 i starsi:

- Filip B.

- Tomek K.

- Damian

- Marcel

- Piotrek

- Radek

- Konrad K.

- Norbert K.

2002 i starsi:

- Adam K.

- Szymek M.

- Adam J.

- Wiktor Ch.

- Nicola

- Kacper "Ciastek"

- Hubert L.

- Igor B.

- Natan J.

- Kuba Z.

- Joanna K.

Zapraszamy do Galerii 

4th BASKET CAMP 2014 Dzień 3

 Dzień 3 "Więcej grania"

Na pierwszym treningu odbyliśmy szkołę rzutów z biegu oraz rzutów po koźle.
W treningu ogólnorozwojowym wprowadziliśmy podstawowe elementy gimnastyczne.
Na pozostałych stacjach doskonaliliśmy podania oraz kozłowanie z wykorzystaniem innowacyjnych środków treningowych. Zaraz po zakończeniu udaliśmy się nad jezioro, by maksymalnie wykorzystać słoneczną pogodę. Znów było wesoło i aktywnie!

               Po obiedzie zdecydowaliśmy, że w ramach drugiego treningu zagramy wewnątrzgrupowe sparingi, by sprawdzić nauczane elementy szkoleniowe w warunkach meczowych. Kadra trenerska zadowolona z postępów czynionych przez podopiecznych :) Zmierzamy w dobrym kierunku!

               Po kolacji obozowicze nie chcieli odpoczywać, choć chcieliśmy im dać troszkę "wolnego", i wszyscy w pełni gotowi stawili się ponownie na hali, by kontynuować rywalizację w wybranych wczoraj zespołach. Drużyna "Jumping Monkeys" zrewanżowała się z nawiązką za wczorajszą porażkę - wygrywając 104:93 i tym samym wyszła na prowadzenie 177:174 przeciwko "Dirty Birds".

                                                                                      BIG DOG REGARDS ALL OF YOU! :)

Dodatkowe informacje